Większy deficyt to żadna tragedia?

Jeśli deficyt zapisany w budżecie na 2016 rok „będzie większy o pół procenta, to nie stanie się żadna tragedia” – powiedział w piątek wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki. Przyznał, że skoro dziś zaplanowany deficyt wynosi 2,8 proc. PKB, to ten podwyższony mógłby wynieść np. 3,3 proc.

Na początek zacytuję wypowiedź Sędziego Louisa Bradeisa – Olmstead przeciw Stanom Zjednoczonym „Doświadczenie powinno nas nauczyć najwyższej czujności w obronie swobód, gdy cele rządu zakładają korzyści. Ludzie zrodzeni do wolności są z natury gotowi odeprzeć każdy zamach na swoje swobody ze strony niecnych władców. Większe zagrożenia dla wolności czają się w pochopnych posunięciach ludzi żarliwych i mających jak najlepsze intencje, lecz niczego nie rozumiejących.”

W PIS-e zgromadziło się wielu takich ludzi, którzy myślą takimi kategoriami jak Pan wicepremier Morawiecki. Zwiększenie deficytu to „żadna tragedia”, no tak – Pan Morawiecki w przyszłości nie będzie spłacał zadłużenia państwa z własnej kieszeni tylko wszystko pójdzie z kieszeni podatników. Początek rządzenia PIS niczym się nie różni od rządzenia PO-PSL, poza jednym. Ci drudzy okradali społeczeństwo z premedytacją, a ci pierwsi z własnej głupoty.

Tylko wprowadzenie wolności człowieka, wolności ekonomicznej i zapisu w konstytucji o całkowitym zakazie tworzenia deficytu budżetowego spowoduje odebranie rządowi możliwości okradania społeczeństwa z ciężko wypracowanych dochodów. Nie zapominajmy o podstawowej prawdzie, że największym zagrożeniem dla ludzkiej wolności jest koncentracja władzy w rękach rządów wszelkiej maści socjalistów, bo socjalista to złodziej albo idiota.

Sądzę że dzięki młodym ludziom nadchodzi cicha rewolucja obalenia socjalizmu.Można już dzisiaj zobaczyć ludzi, którzy przepychają się z biurokratami, podczas, gdy kilka lat temu było to nie do pomyślenia. Ludzie młodzi zaczynają pojmować, że ich los jest ich własnym losem i nie zależy od kogoś w Warszawie, kto nie ma z nimi żadnego wspólnego interesu.

Autor: Sławomir Sztukowski

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

1 wypowiedź czytelnika: “Większy deficyt to żadna tragedia?

  1. Dla niego to żaden problem, bo nie on będzie ten deficyt finansował, a wręcz przeciwnie, bo m.in. z deficytu finansów publicznych pochodzi jego pensja i pozostałe pensje „nowej” władzy. Więc im więcej ludziom ukradną/zadłużą tym więcej będą mieli w kieszeniach…
    Ale paradoksalnie trzymam kciuki za wszelkie rozdawnicze posunięcia „nowej władzy”. Bez spektakularnego bankructwa finansów publicznych Polacy nigdy nie oprzytomnieją i będą do końca świata wybierać do władzy podobnych populistów, socjalistów i złodziei . Na koszt swój i przyszłych pokoleń.

Dodaj komentarz