Patologia! Morderca ma prawa!

Breivik przetestował absurdalny system wymiaru sprawiedliwości i uzyskał wynik zgodny ze swymi oczekiwaniami. Można przypuszczać, że od samego początku, planując zbrodnię, doskonale wiedział, jakie poniesie konsekwencje. Ryzyko było ściśle skalkulowane — kara śmierci w „cywilizowanej” Europie nie istnieje, mógł być pewien, że włos mu z głowy nie spadnie, a jego wszelkie prawa będą zagwarantowane.

Wchodząc na salę sądową w pierwszym dniu procesu, Breivik uniósł prawą rękę w nazistowskim geście… A potem mówił, że „żyje w piekle”. Podczas marcowej rozprawy morderca mówił, że „bardziej humanitarne byłoby rozstrzelanie go niż traktowanie jak zwierzę przez ostatnich pięć lat”.

Domagał się m.in. możliwości wykonywania rozmów telefonicznych oraz podłączenia komputera do internetu. Skarżył się też, że zabroniono mu nadania ogłoszenia matrymonialnego, co utrudnia mu zawarcie związku małżeńskiego. Nie odpowiadało mu, że w jego celi jest duszno i ciemno, że przez dwa lata był zmuszany do picia zimnej kawy. Warunki takie określił mianem tortur.

Tak wygląda przeciętna cela w norweskim więzieniu. Cele przypominają hotel. Ma nawet pokój do ćwiczeń, TV i konsolę do gier.

typowa cela w więzieniu norwegii

Adwokat Breivika Øystein Storrvik mówił, że jego klient jest izolowany „w więzieniu wewnątrz więzienia”.

„Zakaz nieludzkiego lub poniżającego traktowania stanowi w demokratycznym społeczeństwie fundamentalną wartość. Dotyczy to również traktowania terrorystów i zabójców” – powiedziała sędzia Helen Andenaes Sekulic. Sąd uznał, że trzymanie go w izolacji od innych więźniów jest sprzeczne z art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który stanowi, że „nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu”.

Komentarz redakcji Bliżej Prawdy:
Cywilizacja europejska upada na naszych oczach! Breivik ma rację – powinno się go rozstrzelać, wtedy problem patologii systemu rozwiązałby się sam. Triumf norweskiego kryminalisty w sądzie jest wygraną masowych morderców i wielką szansą dla nich. Włosy jeżą nam się na głowie, że zabójca ma prawa…

Przeczytaj też: KARA ŚMIERCI


Wyrok sądu umożliwi też mordercy spotykanie się w więzieniu z rzeszą swoich fanek, wśród, których najbardziej znana jest niejaka p. Wiktoria ze Szwecji, która napisała około 150 listów do Breivika i deklaruje, że chce mu urodzić dziecko by „przekazać dalej jego szlachetne geny” (źródło). Przy okazji warto zaznaczyć, że Andrzej Breivik otrzymuje około 800 listów rocznie od większej ilości kobiet cierpiących na hybristofilię. Dzięki łaskawości norweskiego wymiaru sprawiedliwości będzie mógł wreszcie poznać osobiście swoje „fanki”.

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

Dodaj komentarz