500 zł dopłaty, czy 500 zł jałmużny?

Zanim dasz komuś jałmużnę, przestań go okradać! Wydawałoby się, że to logiczne hasło, a jednak nie dla każdego. Pomysł PiS (500 złotych „dofinansowania” na drugie dziecko i kolejne – przyp. Redakcja) jest jak policzek w twarz dla Polaków, którzy rabowani przez system są zmuszeni przyjąć rękę, którą dobrotliwa władza do nich wyciąga. Ale pozornie dobry gest można odebrać również jako niegodne traktowanie ludzi. Cały ten pomysł, podobnie jak wszystko w socjalizmach, nawet tych z „ludzką twarzą” jest zły i jest niczym wylewanie wody z tonącego okrętu, w którym wystarczyłoby zatkać dziurę.

Jak słyszymy: Rodziny dostaną po 500 zł to wydaje się, że wreszcie pomysł partii rządzącej brzmi pozytywnie, ale jak się nad tym zastanowimy to możemy zauważyć kilka znaczących problemów.

Zapłacą klienci sklepów

Po pierwsze: Żeby ktoś dostał, komuś trzeba zabrać – PiS powtarza bajeczkę o opodatkowaniu wielkich marketów. Krążą doniesienia, że za sklepy wielkopowierzchniowe mogą być uznane sklepy o powierzchni 250 m², to zmienia zupełnie postać rzeczy. Bo tej wielkości sklep to raptem 3 spore mieszkania. Poza tym wszystko przedstawiane jest tak, jakby w tych marketach kupowali co najmniej kosmici, a już na pewno nie polscy podatnicy, także Ci biedni.

Polityka PiS dla najbiedniejszych?

Biedni podatnicy odczują niebawem po wprowadzeniu nowego „podatku” wzrost cen. Ostatecznie ceny wzrosną wszędzie, bo niektóre sklepiki zaopatrują się w sklepach wielkopowierzchniowych, w efekcie kolejne z tych małych sklepików w czasie splajtują, bo w wyniku wzrostu cen ludzie i tak będą kupować w marketach. A wszystko to przedstawiane jest tak, jakby Ci „biedni Polacy” nie płacili za swoje 500 zł. W cenie towaru, a także poprzez VAT, akcyzy, podatki w paliwie, opłatach lokalnych, podatkach dochodowych itd…

Ile kosztuje pobranie 500 zł przez urzędników?

Żeby dać 500 zł w socjalnym państwie trzeba najpierw wydać sporą kwotę na to, żeby te 500 zł odebrać – zapłacić księgowemu, urzędnikowi, wdrożyć systemy informatyczne. Opracować drogi urzędowe, którymi będą decyzje i pieniądze chodziły, będą robione kolejne statystyki, kontrole, ktoś musi decydować komu przyznać, a komu nie. W efekcie trzeba będzie pobrać więcej niż 500 zł czyli załóżmy 700 zł, ale idę o zakład, że marnotrawstwo będzie większe czyli 800 zł – pojawią się jakieś patologie w postaci przyznawania zapomóg znajomym itp. Z czasem okaże się to nieefektywne i zostanie z hukiem cofnięte. Ale podatek i wzrost cen oczywiście pozostanie.

Opiekuńcza grabież…

A zatem grabież narodu polskiego trwa i rozwija się pod pozorem opiekuńczości, a socjalistom, także tym narodowym na rękę jest taki stan rzeczy. Redystrybucja to władza i oni o tym wiedzą, bazują na ludzkiej głupocie i strachu wynikającego z biedy, którą bohatersko współtworzą. Nikt nie będzie gryzł ręki, o której myśli, że go karmi – nawet jeśli nie wie, że ta sama ręka powoduje, że musi od niej oczekiwać ochłapów. Media i pseudo-nauka zakłamują rzeczywistość i nie widać nawet możliwości wyjścia z tego impasu. Kolejny problem to fakt, że w Polsce zwiększy się grupa ludzi płodzących dzieci w zamian za granty pieniężne. Brawo.

A jaka byłaby alternatywa?

Wystarczy obniżyć znacząco podatki i wystarczy stopniowo zlikwidować socjal. Na początek zamiast dopłat, które trzeba zabrać – ULGI np. rodzina wielodzietna nie płaciłaby podatku dochodowego, a może nawet niższą stawkę VAT 15%. No ale za co wtedy byłyby żyrandole prezydentów-rezydentów, podróże służbowe w egzotyczne miejsca z rodzinami, ośmiorniczki, wyścigi wózkami golfowymi po pijaku, bajońskie sumy na odprawy dla kolejnych kolesi i przyjaciół, „dwudzieste pensje”, haracze dla związkowych „terrorystów” i lewicowych aktywistów. Wszystko na koszt podatnika, pracownika i przedsiębiorcy, także Pana, który sprzedaje hot-dogi i Pani prowadzącej sklepik osiedlowy i ledwo wiąże koniec z końcem, tylko po to, by jej dzieci uciekły z Polski.

W tytule występuje słowo jałmużna, naturalnie rodzące skojarzenia z chrześcijaństwem, podobnie jak Prawo i Sprawiedliwość. PiS wydaje się lepszy od pozostałej bandy post-okrągłostołowej tylko w kwestiach moralnych (coraz częściej myślę, że pozornie). Ale jaka w rządach PiS będzie korzyść dla Polaków katolików i chrześcijan? A korzyść jest taka, że chwilowo urzędowy atak się skończył, ale z drugiej strony ludzie będą o zgrozo kojarzyli Kościół z PiS. I za ewentualne pogorszenie stanu rzeczy obwinią Kościół, kojarząc w prostej linii PiS z Kościołem, ku przerażeniu chrześcijan prawicowych. Lewica to konsekwentnie wykorzystuje, zupełnie jakby lewice konserwatywne i „postępowe” miały wspólny cel w ośmieszeniu Kościoła. W interesie Kościoła jest pozostać w opozycji do Państwa, szczególnie w opozycji do socjalizmu, który jest ludzkim, utopijnym pomysłem na poprawę świata, w opozycji do porządku naturalnego, któremu znacznie bliższy jest wolny rynek. Główną winę za taki stan rzeczy ponosi nie Kościół, a PiS, który przecież nie jest i nie był jedyną opcją w przekazie przyjazną kościołowi w Polsce.

Autor: Winston Kowalski

Źródła:

http://nczas.com/publicystyka/wybuchowe-obietnice-pis/

(http://biznes.interia.pl/podatki/news/eurocash-podatek-od-sklepow-wielkopowierzchniowych-dotknie,2188038,4211)

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

9 wypowiedzi czytelników: “500 zł dopłaty, czy 500 zł jałmużny?

  1. Najpierw należy wypowiedzieć czlonkostwo we wspólnocie zwanej „bestią”. Te wszystkie socjalistyczne absurdy ludziom prawoskrętnym także w Pis-ie nie „pasują”. Dajmy ludziom szansę i módlmy się o prawe sumienie u noworządzących. Nieco wiary nikomu jeszcze nie zaszkodziło – w końcu jesteśmy katolikami – przynajmniej w większości – a to zobowiązuje nas do modlitwy za rządzących. Polska ma szczególne zadanie do wykonania – tu potrzeba ofiary za Ojczyznę -polecam Krucjatę rózańcową za Ojczyznę – najprostszy sposób obrony m.in. przed lewactwem wszelkiej maści… Codziennie min. dziesiątek Różańca świętego w intencji Korony Polskiej.

  2. Nikt nie wątpi, że w PiSie jest paru porządnych ludzi, ale w większości jest to partia o odchyleniu socjalistycznym i to widać gdy analizuje się program gospodarczy tej partii.

  3. @Roman: Opcje są 2
    1) Albo PiS kłamie – wtedy będzie faktycznie szansa na jakiś promień normalności
    2) W PiS jest wola wypełnienia obietnic :) – Nie ma szans na poprawę sytuacji Polski.

    Co do Różańca zgoda, są jeszcze inne inicjatywy różańcowe i efekty widać. Ale jak mawiał Św. Ignacy Loyola – „Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a działaj, jakby wszystko zależało tylko od ciebie..”

    Trzeba niestety zwracać ludziom uwagę, że gospodarczo, to PiS od PO się nie różni zbytnio… A obydwie partie mają zapędy „liktorskie” w przekazie. Jest nadzieja oczywiście, ale trzeba już teraz działać i uświadamiać.

  4. Chodzi o to, że tzw. władza warszawska wysługująca się „starszym i mądrzejszym” ze wschodu i zachodu niszcząc haniebnie naszą Ojczyznę Polskę(żeby nikt nie miał wątpliwości o którą ojczyznę chodzi) – otóż ta władza odchodzi zostawiając – jak się wydaje – totalny rozkład państwa. Co w tej sytuacji zdrady, kłamstwa, zaprzaństwa, przewrotności,cynizmu można zrobić, aby przeciwstawic się całej tej antypolskiej, antykatolickiej, antynarodowej i antyrodzinnej światowej akcji masońskiej. Skoro PiS wygrało ten wyścig, to zdaje się nie ma teraz innego wyjścia , jak wesprzeć to działanie. Żeby bylo jasne – nie jestem zwolennikiem PiS -u i zgadzam się z Korwinem w wiekszosci pomysłów… Bitwa o Polskę trwa a zwycięstwo przyjdzie nie z powodu siły oręża czy finansów – to będzie zwycięstwo Ducha – przez Maryję i Chrystusa Króla – to nasza siła…

  5. Wiara w Boga nie musi iść w parze ze wsparciem dla ludzi, którzy się mylą tylko dlatego, że mylą się w mniejszym stopniu, niż pozostali. Prawda jest jedna, a liczne półprawdy zamydlają rzeczywistość… Mniejsze zło to fałszywe zwycięstwo. Wyobraźmy sobie coś takiego: Mamy osobę, która cierpi na nowotwór w skutkach doprowadzi do przedwczesnej śmierci – guz jest możliwy do wycięcia, ale podaje jej się leki wzmacniające i poprawiające samopoczucie, bo wcześniejsza homeopatia z oczywistych przyczyn nie działała. Ja bym jednak optował za namawianiem do realnego leczenia, a nie przedłużania agonii… A czy leczenie przeprowadzi KORWIN, PiS czy Ruch Narodowy jest drugorzędne… Obecnie tylko Korwin postawił właściwą diagnozę, milczenie byłoby przyzwoleniem na zło,,, Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wzywać pomocy z Nieba zarówno w leczeniu, jak i kwestiach politycznych.

  6. Szkoda,że „służby” nie pozwoliły wejść parti KORWIN do sejmu. Ciekaw jestem, jak w praktyce wyglądałyby rządy p. Janusza K. To byłoby fascynujące i jedyne w swoim rodzaju doświadczenie – bez ironii. Pomoc z Nieba, to Bóg w Trójcy Jedyny – tu należy być precyzyjnym. Pewne doświadczenia są dopuszczane przez Boga na narody a to w celu oczyszczenia z wielu przylgnięc jak choćby pycha. Polska jest w centrum duchowej walki w tym czasie na świecie – jest taki psalm w tłumaczeniu J. kochanowskiego – „kto się w opiekę odda Panu swemu a całym sercem szczerze ufa Jemu…

    1. Rządy partii Korwin wcale nie byłyby tak szokujące jak się wielu wydaje. Z całą pewnością przez parę miesięcy mielibyśmy strajki urzędników, jeśli naród by to przetrwał, zmienilibyśmy się z przedmiotu w podmiot i gospodarczo zjedli pół Europy. Polska nie jest w centrum duchowej walki w większym stopniu niż inne kraje, choć gra niewątpliwie istotną rolę, ta walka toczy się na wielu frontach w wielu miejscach i trudno uznać akurat Polskę za centrum. Więcej pokory by nam nie zaszkodziło….

      1. Może nie tyle centrum walki duchowej co na pewno ważnym bo jednym z ostatnich tak mocnych przyczółków naszej Religii w laickiej już Europie. Co do Korwina to normalność powróci jeszcze a z nią klasa polskich bogaczy co to sobie kupują najdroższe dobra z Francji i Niemiec i biesiadowali w nieskończoność bo ich było na to stać. Teraz w ich miejsce mamy urzędników, którzy biesiadują (a ich na to nie stać) i sprowadzają z Europy jedynie pieniądze pożyczone na procent.

  7. Polsce potrzeba modlitwy, jak powietrza. Modlitwy, ofiary, poświecenia i ludzi sumienia. Polska ma być przykładem dla Europy i świata. Wiem, że brzmi to infantylnie i pysznie. Poszukajcie w necie orędzia Adama-Człowieka, św Faustyny, czy Rozalii Celakówny. Jak człowiek rozejrzy się wokół, to ręce opadają a jednak….coś się dzieje.

Dodaj komentarz