Bisztynek: incydent z „bronią” w komisji wyborczej

Janusz K. znany mieszkańcom Bisztynka z tego, że nie rozstaje się z wiatrówką, po raz kolejny stał się „bohaterem” mediów. Podczas wyborów do Sejmu 2015 pojawił się w lokalu wyborczym w Grzędzie (gm. Bisztynek) ubrany w polowy mundur wojskowy. Według relacji sierż. szt. Beaty Pateckiej mężczyzna groził członkom komisji za pomocą wiatrówki, którą miał przy sobie.

Przewodnicząca komisji tak oto opisuje najstraszniejszą część wydarzenia:

W pewnym momencie z pistoletu wypadła mu kulka. Wtedy zrozumiałam, że ten pistolet jest nabity. – Nie znam się na broni. W tym momencie naprawdę bałam się o swoje życie.

Zatrzymany Janusz K. trafił już do policyjnej celi w Bartoszycach. Policja na razie nie ujawnia więcej szczegółów związanych ze sprawą. Co ciekawe Janusz K. zanim został zatrzymany w lokalu wyborczym, zdążył oddać swój głos. Ciekawe na kogo głosował?

A tak na marginesie, gdyby ktoś z komisji mógł mieć przy sobie prawdziwą broń to by pani przewodnicząca nie musiała się obawiać człowieka z wiatrówką.

Źródło: WP.PL

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

Dodaj komentarz