CZĘŚĆ I – czy mamy bać się broni?

Dostęp do broni w Polsce. Czy jest się czego bać?

  • Co wiemy o dostępie do broni w Polsce?
  • Jakie są przepisy?
  • Czy trzeba się bać broni?
  • Kto w Polsce ma broń?
  • Jak można zdobyć broń?
  • Czy ja też mogę posiadać broń?

 

Na te i wiele innych pytań postaram się odpowiedzieć w cyklu artykułów poświęconych tematyce broni.

No właśnie, czy boimy się ludzi z bronią?

A czy boimy się policjanta? Każdy policjant nosi broń i choć miało miejsce kilka nieszczęśliwych wypadków związanych z użyciem broni przez policjanta, np. próby samobójcze, to jednak nie paraliżuje nas na ulicy widok stróża prawa, u którego boku umieszczona jest broń.

Albo myśliwi, choć i wśród nich zdarzały się wypadki, to nikt raczej nie kojarzy myśliwego z napadami na kantory o jakich słyszymy w telewizji i radiu.

Media straszą nas bronią jako czymś co służy do zabijania, a czy tak jest w rzeczywistości?

N I E !

Broń to również sport, łowiectwo, rekonstrukcje historyczne oraz wiele innych zastosowań dla broni palnej i w tym kontekście chyba nie jest to już takie straszne.

Jak powszechnie wiadomo, żaden z napadów na kantor czy bank nie był dokonany z użyciem legalnie posiadanej broni, więc kto posiada broń?

Zamachów w Paryżu też nie dokonali myśliwi, ani sportowcy uprawiający strzelectwo, ani policjanci tylko bandyci z nielegalną bronią.

Zatem skąd bierze się ta niechęć do uczciwych obywateli chcących posiadać legalnie broń?

Przecież bandyta nie stara się o pozwolenie, tylko on już ma przedmiot, którym świadomie i z premedytacją chce kogoś skrzywdzić. Czy posłuży mu do tego pistolet, siekiera czy stłuczona butelka, bandzior nawet samochodem może nas przejechać. A przecież mamy powszechny dostęp do prawa jazdy i samochodów.

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Sam przed kilkoma miesiącami przeżyłem szok. Przyznaję, moja wiedza na temat broni była praktycznie zerowa. Uważałem, że jest to sport wyłącznie dla elit, nieosiągalne marzenie zwykłego Kowalskiego, który nie chce wyrządzić nikomu żadnej krzywdy, ale uważa, że skoro „ma prawo żyć, to ma również prawo bronić tego życia”. I nie ma w tym nic złego.

Jeśli zostałbym napadnięty we własnym domu, to chciałbym, aby mój sąsiad miał broń i przybiegł mi z pomocą. Oczywiście nie mam gwarancji, że uszedłbym z życiem, ale z pewnością miałbym szansę.

Osobiście uważam, że do obrony najlepsze są trzy rzeczy:

  • unikanie kłopotów
  • znajomość sztuk walki
  • gaz pieprzowy

Najlepiej wszystkie trzy na raz, ale to przecież nie wyklucza innych sposobów na zapewnienie bezpieczeństwa sobie i swoim bliskim. W obronie własnej, zwanej także obroną konieczną, możemy każdego narzędzia jakie będzie dostępne, aby odeprzeć atak napastnika. Możemy bronić się choćby nawet długopisem, więc dlaczego nie bronią.

Policja nie zdoła dotrzeć na czas!

Tak samo jak kupujemy apteczkę „pierwszej pomocy” nie zdając się wyłącznie na karetkę pogotowia, czy gaśnicę licząc na szansę jaką ta nam da do czasu przyjazdu straży pożarnej.

Mało kto wie, że już od ponad dziesięciu lat każdy obywatel może wejść w posiadanie broni palnej czarnoprochowej. Jest to broń rozdzielnego ładowania, historyczna lub wyprodukowana współcześnie stanowiąc replikę broni historycznej jaka była używana m.in. podczas wojny secesyjnej. Broń ta może być wielostrzałowa jak choćby rewolwery znane nam z westernów.

Pomimo, iż na zakup tej broni nie jest wymagane żadne zezwolenie, ani nawet badania lekarskie, Polacy jakoś do siebie nie strzelają jak kowboje na filmach o dzikim zachodzie.

Co ciekawsze, od 2011 roku, tak samo jak powszechny jest dostęp do prawa jazdy i samochodów, mamy też dostęp do broni na pozwolenie. Analogicznie jak w przypadku prawa jazdy, konieczne jest spełnienie wymogów opisanych w ustawie, czyli:

  • szkolenie
  • egzamin
  • badania lekarskie i psychologiczne
  • sprawdzenie niekaralności

Wynika z tego, że każdy obywatel, który jest zdrowy psychicznie, nie był karany i przeszedł stosowne szkolenie, może kupić broń palną.

Ale chyba z tego powodu nie poczułeś się zagrożony?!

Ludzie dostają przecież prawa jazdy i nie próbują od razu rozjeżdżać przechodniów.

Tak też jest z posiadaczami broni.

W cyklu swoich artykułów chcę przybliżyć temat posiadania broni, aby nie wydawał się on straszny czy elitarny i by każdy z nas (jeśli tylko sam zechce) mógł legalnie posiadać broń palną dopasowaną do własnych potrzeb. Tego nie trzeba się obawiać, w końcu sami uważamy się przecież za odpowiedzialnych ludzi, a z właściwym przeszkoleniem możemy się nią bezpiecznie posługiwać.

Pomogę zrozumieć całą procedurę starania się o pozwolenie, która tylko na początku wydaje się kosmicznie trudna.

Już wkrótce kolejny wpis. CIERPLIWOŚCI!

Paweł Jakubowski

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

Dodaj komentarz