Janusz Sanocki wygłupia się w Sejmie

Główną atrakcją politycznego poranka był w Sejmie poseł niezrzeszony Janusz Sanocki. Były burmistrz Nysy zwrócił na siebie uwagę, ponieważ tuż po rozpoczęciu obrad Sejmu nowej kadencji… zaproponował, by piątkowe posiedzenia Sejmu kończyły się punktualnie o godzinie 12:00. Dla nowych świeżo upieczonych parlamentarzystów KUKIZ’ 15 jest to widocznie jedna z najważniejszych spraw jakie należy od ręki załatwić. A co z ustawą 1066 (przygotowaną przez Platformę Obywatelską z inicjatywy Donalda Tuska) pozwalającą armiom obcych państw na interwencję zbrojną na terenie Polski? Może nowy parlament na pierwszym posiedzeniu powinien unieważnić tę właśnie ustawę (zagrażającą naszej suwerenności), a nie ustalać do której godziny mają trwać obrady?

Pan Sanocki po jednym dniu funkcjonowaniu Sejmu przestał być częścią Ruchu Kukiza. Jak podaje prawicowy portal Prosto z Mostu :

Co ciekawe, Sanocki nie wszedł także do klubu Kukiz ’15, gdyż jak twierdzi rzecznik prasowy Kukiz’ 15 p. Jakub Kulesza były burmistrz Nysy nie potrafił przestrzegać reguł pracy w nowym ugrupowaniu. (źródło)

Więcej na temat ustawy 1066.

Oficjalne oświadczenie Sanockiego

P. Janusz Sanocki (działacz na rzecz wprowadzenia systemu głosowania w wyborach – JOW) w taki oto sposób tłumaczy swoje odejście od Ruchu Kukiz’15:

To, że drogi moje i części posłów klubu Kukiz’15 się rozeszły, wynika z mojej niezgody na zdominowanie tego środowiska przez pewne grupy i wykluczenie tym samym zasady oddolności i przejrzystości, które zawsze stawiałem jako naczelną zasadę naszego działania.

Autor: Grzegorz Wronka

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

Dodaj komentarz