Kazachstan: Polacy w potrzebie, czy powódź przyspieszy repatriację?

Pod koniec kwietnia 2016 tereny w północnej części Kazachstanu – zamieszkiwane przez naszych rodaków – nawiedziła powódź, która zniszczyła ich domy i gospodarstwa. O sprawie informuje telewizja TVP Gdańsk: Powódź przyszła niespodziewanie. W ciągu zaledwie pół godziny poziom wody podniósł się nawet o dwa metry. Z północnych terenów Kazachstanu ewakuowano 250 osób, 80% z nich to polskie rodziny. W powodzi stracili dorobek całego życia – swoje domy, gospodarstwa, zwierzęta – dosłownie wszystko.

Na 4 maja przewidziano wyjazd do Kazachstanu  polskiej delegacji, w skład której wejdą m. in. marszałek senatu Stanisław Karczewski oraz senator Anna Maria Anders. Polski rząd zadeklarował (uwaga) 250 tysięcy złotych pomocy dla Polaków poszkodowanych w powodzi. Kwota dość śmieszna, łapówki dla niektórych urzędników bywają o wiele większe.

Jak informuje portal Studio Wschód: Pomoc już trafiła do mieszkańców rejonu tajszyńskiego. W pierwszej kolejności pieniądze przeznaczono na żywność, koce oraz produkty pierwszej potrzeby.

Obecnie w Kazachstanie mieszka około 34 tysięcy Polaków – są to głównie potomkowie byłych mieszkańców Kresów Wschodnich. Wielu z nich od lat (bezskutecznie) stara się o powrót do kraju swoich przodków.

Naszym zdaniem warto byłoby od razu ściągnąć polskich obywateli do kraju. W Polsce wciąż zajmujemy się jałową dyskusją nad przyjmowaniem nielegalnych imigrantów islamskich podczas gdy na dalekim wschodzie cierpią nasi rodacy, którzy faktycznie potrzebują pomocy, co ciężko nieraz powiedzieć o muzułmanach robiących sobie zdjęcia iPhone’ami z Anielą Merkel.

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

Dodaj komentarz