Mrągowo: radny Wojciech Glinka występuje przeciw Polsce

Nie sądziliśmy, że oderwanie od koryta może zaboleć także mniejszych kalibrem przedstawicieli okupującego nas reżymu III RP, którzy żyją z tego co „większe świnie” zostawią w korycie. Patologie związane z układami władzy i żywiących się nią pasożytów ujawniają się jednak w mniejszej skali nawet wyraźniej niż w Warszawie. Dlaczego większej? Bo tych ludzi znamy, wiemy kim są. Nie chodzi tu o jakiś wyimaginowanych panów z telewizji, tylko o kogoś na kogo można się natknąć spacerując po Mrągowie! Wyobraźcie sobie Państwo, zwracamy się tu główne do wyborców, którzy oddali głos na radnego Wojciecha Glinkę, że reprezentujący Państwa głosy p. Glinka walczy obecnie nie o polepszenie sytuacji w Polsce, ale o swoje własne koryto. Dlatego zamiast uszanować demokratyczny werdykt wydany przez większość wyborców, przyłączył się do Komitetu Obrony Demokracji, który znamy także jako Komitet Obrony Dotacji.

Radny powiatu Wojciech Glinka chwali się na swoim Facebooku zdjęciami z manifestacji KODu, który jest przecież niczym innym jak agenturą niemieckich interesów. Proponujemy by p. Glinka zapisał się oficjalnie do Mniejszości Niemieckiej a nie mydli oczy wyborcom, że walczy o demokrację w Polsce. Grajmy w otwarte karty.

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

2 wypowiedzi czytelników: “Mrągowo: radny Wojciech Glinka występuje przeciw Polsce

  1. Z takimi folksdojczami przyszło nam żyć i dzielić ziemię. Najsmutniejsze w tym całym cyrku jest to, że folksdojcze udają Polaków miast przyznać się skąd im nogi wyrastają. Rola okupanta jaką pełnią przedstawiciele władzy wyjdzie im w Wolnej Polsce na niekorzyść. Ciekawe czy tacy ludzie jak pan radny Glinka z Mrągowa wzorem kolaborantów ancien régime (z nadania moskiewskiego) po odzyskaniu przez Polskę suwerenności (po rozpadzie Unii Europejskiej) przewerbują się na inny kolor czy wreszcie wyjadą z naszej ukochanej Ojczyzny? Pytam bo ciężko mi wyobrazić sobie takiego radnego, który idzie do normalnej pracy gdy brzuch obtłuścił już sobie żrąc prosto z koryta przez tak długi czas. Może ktoś z miłych czytelników portalu Bliżej Prawdy jest może udzielić odpowiedzi? Być może sam zainteresowany, pan czcigodny, Wojciech Glinka może uchylić rąbka tajemnicy? Jak to jest żyć z dala od strumienia, który zapewnia okupant w zamian za te cyrki wyprawiane podczas pełnienia publicznych funkcji? Ludzie kogo my wybieramy do cholery ciężkiej? Ile jeszcze razy taki jegomość Glinka trafi na publiczne stanowisko? Czy my już doprawdy pozbyliśmy się ludzi prawych i mądrych? Komu Ojczyzna miła niech się zastanowi zanim odda głos na ludzi skompromitowanych do cna. Ludzi, dla których nie ma świętości. Którzy Boga, Ojczyznę i nas Polaków, mają za nic. Zaślepieni chęcią zysku, za jakieś grosze nas wszystkich sprzedają. Takim ludziom nawet nie warto dzień dobry powiedzieć, wstydziłby się a nie chwali, że dołączył do KODu – jedynego ruchu oddolnego sterowanego odgórnie. Drodzy starsi czytelnicy, czy KOD nie przypomina Wam tak zwanej „Drugiej Solidarności”, którą tworzyła PRLowska władza (młodych czytelników portalu odsyłam do źródeł, choćby Wikipedia)? Tu jest podobnie, KOD tworzą starzy Towarzysze a nie młodzież. Agencja PR tworzy logo, spec od rewolucji ( Piotr Pacewicz) pisze scenariusze tego co towarzysze (w tym Wojciech Glinka) mają krzyczeć na demonstracjach. Przecież ta cała sprawa śmierdzi, za przeproszeniem na kilometr. Wątpię by p. Wojciech sam wierzył w KOD, on tam idzie bo ma w tym interes. To nie są ideowcy, to są oportuniści.
    Zobaczcie gdzie są Wasze dzieci. Większość za granicą bo ciągle rządzą Wami oszuści w stylu tow. Glinki. Wnuki będziecie Państwo oglądać przez Skype? Co to za los? Nie dajmy się dalej manipulować!

  2. twarz tego pana w tym artykule mnie nie dziwi… mogą nawet tanczyc na tych manifestacjach a i tak do koryta przez przynajmniej 4 lata nie powrócą świnie

Dodaj komentarz