Nie dzielić Polaków

Ze smutkiem obserwuję narastające podziały polityczne wśród tysięcy Polek i Polaków. Krytycznie oceniam oba zorganizowane marsze ten dzisiejszy PIS i wczorajszy KOD -u. Politycy grając na emocjach dla swoich politycznych potrzeb dzielą moich rodaków. Warto wyciągać wnioski z historii …. już tak kiedyś było…. Skończyło się utratą Niepodległego Państwa na lata. Dziś w Moskwie i Berlinie strzelają szampany.

Polska podzielona -Naród skłócony – Armia w totalnej zapaści – brak poczucia Jedności i Wspólnoty Narodu. Wierzę jednak ,że za 5 lat pojawi się człowiek -bezpartyjny który wygra Prezydenturę i Zjednoczy mój Naród na nowo. Potrzebujemy wszyscy odbudowy JEDNOŚCI DUCHA NARODU. Bo tylko RAZEM jesteśmy Silni jako Naród!

Autor: Bartłomiej Dudziak

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

4 wypowiedzi czytelników: “Nie dzielić Polaków

  1. Na skutek brutalnej rzeczywistości coraz większa rzesza obywateli naszego kraju zaczyna publicznie wyrażać swoje niezadowolenie i co gorsza (dla władzy i jej heroldów) nie da się już ich upchać do wora z napisem „PIS”. Ludzie zaczynają się bowiem organizować poza korytowym nurtem politycznym, którego mają dość. Mają dość partii, które podzieliły się sceną polityczną dla obopólnej korzyści „trwania przy korycie” w wiecznym uścisku nienawiści i permanentnej wojny (dla zajęcia umysłu wyborców z dala od rabunku jakiego się na nich dokonuje). Władza jak i opozycja są zresztą po równi zaniepokojone tą „nową siłą”, która nie daje się wciągnąć do wojenki przez żadną ze stron. Ci ludzie nie chcą bowiem widzieć dłużej u władzy skompromitowanej magdalenkowym układem kliki. Coraz głośniej mówią, że chcą SAMI decydować o swoich pieniądzach, własności prywatnej, rodzinach. POstmagdalenkowy układ nie boi się tak PISu (którą to opcję polityczną i jej otoczenie uważa za „groźnych” ale SWOICH przewidywalnych oszołomów – w końcu ś.p. L. Kaczyński też brał udział w Magdalence), jak boi się właśnie tej części elektoratu, która do tej pory stała bezczynnie przyglądając się z niesmakiem temu co się w Polsce wyrabia. Kukiz jest tylko tego przedsmakiem. Nie zapominajmy że monopol PISu u władzy uratował cud nieprzekroczenia przez wolnościowców KORWiN’y progu wyborczego (stąd m.in. moje podejrzenia że „komuś” ze strachu przed formacją JKMa bardziej pasowała pełnia władzy PIS). Wyborcy PISu to zaledwie część z tej połowy uprawnionych do głosowania która pofatygowała się na wybory, więc nadużyciem jest podczepianie się tej partii pod reprezentowanie jakiejś „większości obywateli”, a zwłaszcza pod ludzi którzy mają ten cały POPIS gdzieś. Za jakiś czas może dojść do podobnej sytuacji jak w pewnym dowcipie:

    Z pamiętnika młodego partyzanta
    01.07 – pogoniliśmy niemców z lasu
    02.07 – niemcy nas pogonili z lasu
    03.07 – pogoniliśmy niemców z lasu
    04.07 – niemcy nas pogonili z lasu
    05.07 – gajowy się zdenerwował i wszystkich pogonił z lasu

    Tak naprawdę to nie PISowcy, ale ten nowy (gajowy :) ) ruch społeczny (jeszcze nie nazwany a jednak istniejący) tak nieboszczkę/POprzedniczkę przestraszył. Przestraszył ją do tego stopnia, że zaczęto „produkować” za pomocą służb POtencjalnych „zamachowców” (Brunonów K.), różnej maści „faszystów” i „zakłócaczy POrządku” (od których PIS też się stanowczo odcina – Stanisław Michalkiewicz o „cyngielmanach” prezesa Kaczyńskiego), Trzeba było przecież jakoś zmobilizować własny elektorat pod parasolem strachu i permanentnego zagrożenia, ale nie tylko! Wszak w imię POkoju i dla potrzeby powstrzymania „wojny domowej” państwo wręcz MUSI(!) zacząć ograniczać pewne swobody obywatelskie takie jak wolność zgromadzeń, wolność słowa, dostęp do informacji publicznej jednocześnie nadając coraz większe uprawnienia „organom POrządkowym” i innym „tajemniczym” (cenzura w internecie), żeby „państwo” mogło „zgodnie z prawem” zapanować nad „histerią oszołomów”. Obawiam się że nowe władze mają za zadanie dokończenie marszu ku zamordyzmowi rozpoczętego przez PO. Obecnie toczona ustawka o TK jest tylko kolejnym etapem/pretekstem w docelowym uchwyceniu PRAWDZIWEGO buntu za pysk żeby nigdy do niego nie doszło. Czas oczywiście pokaże dokąd zabrniemy, i tak jak dała się poznać PO tak i PIS po owocach poznamy.

  2. KORWiNa dostała te 4,8 % mimo tego, że cały przemysł medialny promował „antysytemowca” Petru, który miał „obsłużyć” niezadowolonych z PO „wolnorynkowców” (którzy już wiedzą, że dzwonią, ale jeszcze nie wiedzą w którym kościele). Najważniejsze jest to co Pan słusznie zauważa: organizowanie się w małych społecznościach W miasteczkach, wsiach, etc. Dla nas nieważne jak ten ruch się będzie nazywał: czy KORWiNa czy Szczęść Boże czy jeszcze jakoś inaczej. Ważne by wywalczyć wolność gospodarczą a drani, którzy oszukiwali i ciemiężyli nasz Naród powsadzać do więzień. Cała reszta idiotów może sobie wyjechać zagranicę do Islamskich krajów UE.

Dodaj komentarz