Przemyślenia Tomasza Sommera

Czy znacie już Państwo Tomasza Sommera – polskiego dziennikarza i wydawcę, redaktora naczelnego i współwłaściciela tygodnika konserwatywno-liberalnego „Najwyższy CZAS!” ? Jeżeli nie to zapraszamy do lektury.

„Czy policyjna wojna z prawicą się zakończy?

W Paryżu islamiści wysadzają się w powietrze aż miło, w Belgii, Francji czy Włoszech i dochodzi do zbiorowych gwałtów w ośrodkach dla uchodźców, w Niemczech płoną ośrodki azylanckie, a w Polsce na całego trwa wojna z ksenofobią i nacjonalizmem.

Zapoczątkował ją oczywiście rząd PO, który, zwłaszcza w ostatnim okresie, całkowicie zlewaczał i nie tylko chciał „ubogacić” słynny artykuł 256 kodeksu karnego, tak by mówienie prawdy o homoseksualizmie mogło kończyć się więzieniem, ale w ostatnich miesiącach wysyłał dziesiątki okólników do prokuratur i sądów, by te srogo karały za „mowę nienawiści”. W efekcie instytucje te, chcą nie chcąc, uległy politycznej presji i zaczęły na niespotykaną skalę uprzykrzać życie ludziom, którzy odważyli się powiedzieć cokolwiek wbrew ideologii władzy.

Przypadków takich prób „karania” było w ostatnim okresie bardzo wiele; chyba najjaskrawszym w okresie wyborczym była wizyta policji u 88-letniego prof. Bogusława Wolniewicza, który odważył się powiedzieć, że jeśli nielegalni imigranci dopływający do brzegów Europy nie zastosują się do rozkazu zawrócenia tam, skąd przybyli, straż graniczna powinna nie wahać się użyć broni.
Rząd PO upadł i ta lewacka paranoja powinna się skończyć. Niestety nadgorliwcy w policji, sądach i prokuraturze nadal działają – w bieżącym numerze opisujemy, jak na 30 godzin zamknięto w areszcie rapera-narodowca za to, że… sfotografował się z bronią na strzelnicy, co spowodowało podejrzenia władz, że czyni przygotowania do zamachu. Z kolei za tydzień opiszemy kolejne przypadki wyrzucania ludzi z pracy za… politycznie niepoprawne wpisy na fejsbuku. Czas chyba, by nowe władze w trybie pilnym odwołały te wszystkie zalecenia poprzedników, które jaskrawo godzą w wolność słowa i były batem na opozycję. To jeden z najważniejszych testów, który pokaże, czy PiS ma coś wspólnego z prawicą, czy nie.

Należy też jak najszybciej wykreślić z kodeksu karnego artykuł 256, który służy tylko do rozgrywek politycznych, a w dodatku stoi w jaskrawej sprzeczności z artykułem 54 konstytucji, która jest przecież aktem wyższego rzędu. W dodatku artykuł ten sam propaguje przesłanie totalitarne, bo przecież „walka z faszyzmem” to jeden z firmowych pomysłów Józefa Stalina. Nic dziwnego, że zapis ten wprowadził w 1997 roku SLD do spółki z Unią Wolności…

Jeśli PiS się nie odważy na taką propozycję, to niech ją złożą posłowie od Pawła Kukiza…”

http://nczas.com/

12246866_922105814547412_804567944819400827_n

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

Dodaj komentarz