Sikorski o sojuszu Petru z Platformą Obywatelską

Były Marszałek Sejmu Radosław Sikorski ujawnił informację o negocjacjach prowadzonych przez szefa Partii .Nowoczesna Ryszarda Petru z kierownictwem Platformy Obywatelskiej. W programie „Tomasz Lis Na Żywo” p. Sikorski żałował, że nie doszło do sojuszu między pokrewnymi partiami. Jego zdaniem połączenie tych dwóch sił mogłoby złagodzić skutki porażki w wyborach do Sejmu 2015. Przepytywany przez redaktora Lisa nie chciał jednak ujawnić większej ilości szczegółów na ten temat.

Błędem rzemiosła politycznego, tak jak w przypadku lewicy było zarejestrowanie się jako koalicja, tak w naszym przypadku było nieskonsumowanie sojuszu z Ryszardem Petru. Gdybyśmy skonsumowali sojusz z Ryszardem Petru, który był dogadany, to 7 proc. plus 23 proc. byłoby 30 proc. To byłaby zwykła porażka, a tak ta porażka jest bardzo dotkliwa.

Partia Ryszarda Petru od dawna była łączona z ugrupowaniem kierowanym obecnie przez Premier Ewę Kopacz. Informacja o zaawansowanych rozmowach ujawniona przez odgrywającego się na byłych kolegach p. Radosława Sikorskiego nie jest zatem żadną niespodzianką. Polska ordynacja wyborcza faktycznie daje więcej mandatów ugrupowaniu, które zdobyło 30 % głosów niż sumie oddzielnych partii mających po 23 % i 7 % poparcia. Tu p. Sikorski ma rację, natomiast trzeba pamiętać o tym co mówi nam historia parlamentaryzmu w Polsce. Praktyka wyborcza w przypadku łączenia partii w sojusze wyborcze pokazuje, że połączenie PO i Nowoczesnej na pewno nie gwarantowałoby automatycznie 30 %. Przykładem niech będzie ZLEW, czyli Zjednoczona Lewica (Sojusz Lewicy Demokratycznej, Twój Ruch, dawniej Ruch Palikota, Polska Partia Socjalistyczna, Unia Pracy, Zieloni), która nie weszła do Sejmu.

Możemy zatem podejrzewać, że taktyka grania na dwa ugrupowania była efektem owych ustaleń a p. Sikorski próbuje tylko wrócić do „wielkiej polityki” robiąc zamieszanie wokół tych dwóch partii. Jedno jest pewne, wyborcy partii Ryszarda Petru w przeszłości głosowali na Platformę Obywatelską a po kilku latach rządów, nieudacznie sprawowanych przez Donalda Tuska i Ewę Kopacz, po prostu zagłosowali na nowszą wersję (nowoczesnej) PO. Chcieli się poczuć jak za pierwszym razem, gdy Donald Tusk proponował podatek liniowy 3×15 %, teraz p. Petru zaproponował 3×16 % i wspomnienia wróciły. Gdyby nie pojawienie się (na trzy miesiące przed wyborami) partii .Nowoczesna to może ci wyborcy oddaliby głosy na p. Kukiza lub zostaliby w domu, a tak PO w duecie z Nowoczesną to duża siła polityczna.

Redakcja portalu Bliżej Prawdy obstawia, że za jakiś czas nastąpi zwinięcie sztandaru PO i politycy tej partii znajdą schronienie u p. Petru. Pożyjemy zobaczymy.

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

Dodaj komentarz