Szczytno: osiem tygodniowych cieląt w VW Caddy

W miejscowości Łuka policjanci (z drogówki ze Szczytna)  zatrzymali do kontroli drogowej kierującego samochodem VW Caddy. Podczas sprawdzania samochodu policjanci odkryli w nim osiem tygodniowych cieląt przewożonych na pace. Funkcjonariusze uniemożliwili kierowcy dalszą jazdę, a zwierzęta przekazali pod opiekę gospodarza z terenu gminy Rozogi. 31-letniemu kierowcy grozi teraz kara do 2 lat pozbawienia wolności za znęcanie się nad zwierzętami. Co ciekawe policja nigdy nie kontroluje warunków w jakich przewożone są wielkie psy. Na Warmińsko-Mazurskim portalu WM.PL znaleźliśmy taki oto komentarz:

Ciężko pracujący rolnik nie może swoich cielaków przewieźć. Ale jak jaśnie państwo z miasta wiezie w swoim A6 czy innym BMW 50kg psa w bagażniku to już jest ok? Jest tu jakaś logika?

Musimy wspomnieć także o tym, że „dziennikarz” opisujący sprawę na portalu WM.PL zamartwia się, że: „tylko kilka sztuk bydła miało kolczyki i paszporty. Jeżeli okaże się, że jest on winny znęcania się nad zwierzętami to usłyszy zarzuty”.

Otóż to, należy znieść wszelkiego rodzaju paszportowanie i kolczykowanie zwierząt bo to jest właśnie znęcanie się nad zwierzętami, a nie fakt, że kierowca przewozi je mniejszym samochodem, wykładając im kabinę sianem. Czepiają się chłopa bo chce mu się pracować a nie siedzieć na bezrobociu i brać zasiłek.

Jako ciekawostkę przypomnijmy inny śmieszny przypadek z Mazur:

W 2009 roku kierowca fiata uno, przewoził… konia. Małe, włoskie auto zepsuło się w pobliżu Kolonii Mazurskiej przy wyjeździe z Olsztyna. Tylna kanapa zamiast w aucie leżała na dachu, a na jej miejscu siedział koń — 120-kilogramowy źrebak. Zwierzę było trochę wystraszone. W rozmowie z kierowcą okazało się, że on i jego dwaj znajomi kupili konia pod Warszawą i postanowili przywieźć go do domu w gm. Świątki.

koń w samochodzie uno mazury zdjecie

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

Dodaj komentarz