Zbiorowy gwałt na lewicowej aktywistce!

Czym może skończyć się naiwność lewicowych aktywistów? Oto pytanie, które powinni zadać sobie sami lewacy. Walka o granice Europy, otwarte na oścież, powoduje tylko jedno. Wraz z importem ludności importujemy również jej obyczaje. W tym przypadku najdziksze z możliwych. Słynny polski antropolog Bronisław Malinowski pisał o Murzynach per dzicy. Oczywiście jest za to ganiony przez współczesnych badaczy, ale czy aby na pewno się mylił?

Gwałt na lewicowej aktywistce

No cóż, nie generalizujmy, nie każdy dziki to dziki, ale co poniektórzy na pewno. A już na sto procent przybysze mieszkający w obozie dla uchodźców w miejscowości Ventimiglia na granicy francusko-włoskiej. Gdzie doszło do straszliwego incydentu, który dziwnym trafem nie odbił się szerokim echem w mediach poprawnych politycznie. Na szczęście nasz portal ma nieco inne zasady i nas ta tragedia dotyka.

Trzydziestoletnia działaczka organizacji No Borders (Bez Granic – przyp. red.) została zgwałcona przez grupę Sudańczyków. Imigranci zamknęli ją w bloku prysznicowym w pobliżu obozu i tam dokonali swego „dzieła”.

Najbardziej szokujące jest to, że zbiorowy gwałt na lewicowej aktywistce nie jest niczym złym dla organizacji, w której przyszło jej działać. Koledzy z No Borders zmusili ją do milczenia, by nie szkodzić imigrantom.

Oto przykład lewackiego rozumowania. Tolerujmy zło kiedy służy to „naszej sprawie”. Drodzy Państwo, pamiętajmy, że od 1920 roku obowiązywała doktryna Appeasement zapoczątkowana przez ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii pana Dawida Llyoda George (uległość wobec bolszewickiej Rosji).

Lloyd George proponował nowym władzom bolszewickim w Moskwie, aby nieustalona wówczas jeszcze granica polsko-radziecka przebiegała wzdłuż linii Curzona. Oddanie Polski w ręce Rosji Radzieckiej miało w zamyśle Londynu zaspokoić Moskwę i powstrzymać ekspansję bolszewików w kierunku Europy Zachodniej. Bolszewicy z tej oferty nie skorzystali, ponieważ w ich planach było zdobycie Berlina i Niemiec (wygrana Polaków w bitwie warszawskiej przekreśliła te zamiary)

Następnie polityka Appeasement była kontynuowana przez innego brytyjskiego premiera Artura Chamberlaina wobec działań wybitnego socjalistycznego polityka z Niemiec, strasznego zbrodniarza Adolfa Hitlera. Czym to się skończyło chyba nie musimy tłumaczyć.

Appeasement z angielskiego tłumaczy się jako zaspokojenie. Czy zbiorowy gwałt Sudańczyków na działaczce No Borders to …? No właśnie, tolerujmy takie wybryki w imię „sprawdzonej” polityki zaspokajania, a zobaczymy czym to się skończy tym razem.

Źródło: FriaTider.se

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

Dodaj komentarz