Zdumiewająca głupota: islamista zwolniony z aresztu w Belgii

Po niedawnych doniesieniach o zwolnieniu z pracy muzułmanów pracujących w elektrowni atomowej w belgijskiej miejscowości Huy sądziliśmy, że służby w Belgii nareszcie poszły po rozum do głowy. Niestety, jak pokazuje sprawa zatrzymanego Faycal Cheffou (który został zarejestrowany przez monitoring brukselskiego lotniska w towarzystwie terrorystów, którzy dokonali zamachu) polityczna poprawność wzięła górę. Mężczyzna został zwolniony z aresztu z powodu: braku dowodów.

Jak donosi niemiecki portal dla Polaków, Onet.pl:

W sobotę Faycalowi C. postawiono zarzuty współuczestnictwa w działalności ugrupowania terrorystycznego oraz w dokonaniu i usiłowaniu „zabójstw o charakterze terrorystycznym”.

Przez belgijskie media mężczyzna został zidentyfikowany jako Faycal Cheffou, dziennikarz pracujący jako wolny strzelec. Według cytowanych przez Reutera źródeł zbliżonych do dochodzenia służby uważają, że to on jest widoczny na nagraniu z monitoringu na lotnisku Zaventem.

Wcześniej w poniedziałek policja wydała apel o zgłaszanie się świadków, którzy mogliby pomóc w ustaleniu tożsamości mężczyzny widocznego na nagraniu z lotniska obok dwóch innych, którzy wysadzili się w powietrze. Zdaniem policji trzeci mężczyzna miał bombę, która nie eksplodowała, po czym zbiegł z miejsca zamachu.

Wraca zatem „normalność” w Belgii, skoro muzułmanin nie ma przy sobie bomby lub arsenału broni w mieszkaniu to znaczy, że jest niesłusznie podejrzewany. Pewnie tylko przypadkiem szedł z zamachowcami i miał po prostu podobny bagaż.

zamach na lotnisku bruksela zdjecie

Przypomnijmy, że Marokańczycy z belgijskimi paszportami – bracia Ibrahim i Khalid El Bakraoui przed zamachami byli znani belgijskiej policji, byli nawet w więzieniu, ale zostali zwolnieni przedterminowo.

Bracia Bakraoui (narodowość marokańska, obywatelstwo belgijskie), którzy spowodowali śmierć co najmniej 31 osób i ranili 270, mieli bardzo grubą kartotekę. Jak ujawnia „Daily Mail”, kilka lat temu trafili za kratki za napaść z bronią w ręku. Bronią, a dokładnie karabinem typu kałasznikow.

Pomimo tak poważnej przeszłości kryminalnej, Ibrahim i Khalid El Bakraoui bez większych problemów mogli działać w siatce terrorystycznej, która dokonała zamachów w Paryżu w listopadzie zeszłego roku, kiedy to dżihadyści zamordowali 130 osób.

Użycie przez braci kałasznikowa, jak pisze „Daily Mail” broni charakterystycznej dla islamskich terrorystów, powinno już wówczas zaalarmować policje w Brukseli.

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

Dodaj komentarz