Zmiany w polskim podejściu do Ukrainy?

„Bez Lwowa, miasta zawsze wiernego Polsce, nie ma narodu polskiego. To dziś jeszcze w miarę oczywiste, choć dziś mocno bardzo niepoprawne politycznie – przypominanie tych oczywistości.” powiedział nowo wybrany senator PiS, historyk Jan Żaryn. Lektura wywiadu udzielonego przez historyka dla portalu Prawy.pl daje nadzieję na powrót normalności w stosunkach Polsko-Ukraińskich. Zaczynając od niezałatwionych problemów związanych między innymi z historią Kresów: w tym kwestie należnych nam przeprosin i zadośćuczynienia za Rzeź Wołyńską dokonaną przez zbrodniczy ukraińskich faszystów z OUN-UPA.

Obecnie, pod rządami Piotra Poroszenki i Arseniusza Jaceniuka, Ukraina przeżywa swoisty renesans ruchów banderowskich i to powinno niepokoić polską klasę polityczną, a do tej pory było wręcz odwrotnie (pod rządami polityków Platformy Obywatelskiej) obowiązywała”doktryna Gedroycia” polegająca na nierozliczaniu zbrodni i przewinień w imię budowania nowych sojuszy o strategicznym znaczeniu. Jednak historia poucza nas, że żaden sojusz zbudowany na zakłamaniu nie ma szans przetrwania.

Sygnał płynący z wypowiedzi nowego senatora może napawać  nas optymizmem, bo stanowisko prezentowane przez Jana Żaryna wcale nie jest wśród polityków standardem. Z PiS związani są przecież tacy ludzie jak Paweł Kowal (Polska Jest Najważniejsza) – znany z wypowiedzi gloryfikujących Ukraińców.

Paweł Kowal, były wiceszef MSZ w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, dziś szef ugrupowania „Polska Jest Najważniejsza”. Ma wątpliwości, czy słowo „ludobójstwo” powinno znaleźć się w oficjalnej uchwale Sejmu w rocznicę masakry blisko 200 tysięcy Polaków przez Ukraińców z OUN UPA.

Widocznie partia Polska Jest Najważniejsza nie uważa, że 200 tysięcy Polaków zamordowanych w okrutny sposób przez Ukraińców to zbyt mało by mówić prawdę o faszystowskich zapędach naszych sąsiadów, zresztą p. Kowal realizuje w tej kwestii politykę redaktorów Gazety Wyborczej. Dla przypomnienia: Hitlera też tolerowano. Stąd odwaga senatora Żaryna, który myśli w inny sposób jest budująca.

(Ukraińcy – przyp. Redakcja) Próbują dzisiaj głosić chwałę banderowcom i na pomnikach ich stawiać. To znaczy, że są gotowi tymi narzędziami posługiwać się w przyszłości. A to jest bardzo odległe od pozytywnej tradycji europejskiej. Póki Europa jest Europą to mam nadzieję, że takich praktyk ludobójczych (jak Rzeź Wołyńska – przyp. Redakcja) nie będziemy honorować.

Wspominaliśmy o lewicowych mediach i ich nastawieniu do fałszowania lub przemilczania prawdy historycznej o naszych stosunkach z Ukrainą, ale w ten nurt wpisują się też media prawicowe:

Aleksander Szycht: Media prawicowe nie są uczciwe w temacie ludobójstwa OUN-UPA. Marek Jakubiak został zaatakowany na antenie TV Republika za wspieranie portalu kresy.pl. Witryna zajmuje się m.in. ludobójstwem wołyńsko-małopolskim i dziennikarz utrzymywał, że w jej przekazie widać, iż jest ona sprzeczna z polskim interesem. Mówienie głośno o zbrodni na być antagonizowaniem z Ukrainą.

To co cieszy Polaków (w szczególności środowiska kresowe) wywołuje także wściekłość ukraińskich neobanderowców. Profesor Jan Żaryn stał się obiektem agresji – do tej pory jedynie słownej, ale pamiętając o losie Ministra Bronisława Pierackiego, zmordowanego w Warszawie  po banderowcach można spodziewać się niestety wszystkiego.

Czekamy na Twoją opinię

Podobne artykuły

2 wypowiedzi czytelników: “Zmiany w polskim podejściu do Ukrainy?

  1. W Pis -ie jest wielu patriotów z krwi i kosci. Teraz jest czas aby sie wykazali – po owocach ich poznacie. Najbardziej niepokoi zażydzenie tej partii, chociaż zdarzały się wyjątki w naszej historii, choćby Janusz Korczak vel H.Goldszmit. porządny chłop…

Dodaj komentarz